T. XIII (LXIX). Marta Wojtkowska-Maksymik, „Gentiluomo cortigiano” i "dworzanin polski". Dyskusja o doskonałości człowieka w „Il Libro del Cortigiano” Baldassarra Castiglionego i w „Dworzaninie polskim” Łukasza Górnickiego, Warszawa 2007

      Celem książki jest przedstawienie – na podstawie studiów porównawczych nad przekładem oraz jego włoskim pierwowzorem – źródeł literackich, z jakich czerpali Baldassarre Castiglione i Łukasz Górnicki kształtując wizerunki „gentiluomo cortigiano” i „dworzanina polskiego”.
    Baldassarre Castiglione, opisując „gentiluomo cortigiano”, oraz Łukasz Górnicki, traktujący o „dworzaninie polskim”, korzystali z dwóch tradycji: cycerońskiej i neoplatońskiej. Tradycji cycerońskiej dworzanin zawdzięczał cechy gwarantujące osiągnięcie społecznego sukcesu, czyli zdobycie łaski i przychylności najpierw władcy, a w dalszej kolejności – innych osób. Wśród owych zalet wymienić trzeba następujące umiejętności: twórczego naśladowania mistrza, ukrywania sztuki („sprezzatura” – „nizaczmienie”), zważania na okoliczności i dokonywania właściwego wyboru dzięki „buon giudizio” – „dobremu baczeniu”. Wskazane umiejętności i zalety pomagały harmonijnie współżyć z innymi ludźmi, kształtowały również swoistą teatralność zachowań „gentiluomo cortigiano” i „dworzanina polskiego”. Ona to oraz wyliczone dyspozycje stanowiły także zewnętrzny przejaw wewnętrznej doskonałości. Głównym jej źródłem były cnoty („prudenza”, „bontà”, „fortezza”, „temperanza di animo” – „mądrość”, „sprawiedliwość”, „mężność”, „powścięgliwość”). Ze względu na nie twórcy określili dworzanina jako „uomo da bene e intero” – „dobrego i cnotliwego człowieka”. Formuły te odpowiadały używanemu przez Arpinatę terminowi vir bonus. Rozważania poświęcone cnotom autorzy nasi splatali z dyskusjami o odpowiednim dla dworzanina wykształceniu, sławie, szlachectwie, wychowaniu, czyli przymiotach decydujących o umanità – „ludzkości”.
    Mimo identycznej, „filologicznej” podstawy (głównie De oratore, Ad Marcum Brutum orator, Pro Archia Cycerona) między pierwowzorem a przekładem zaistniały ważne różnice, bowiem Castiglione często „docierał” do tekstów Arpinaty za pośrednictwem współczesnych i dobrze znanych sobie oraz włoskiemu czytelnikowi utworów (jak miało to miejsce choćby w dyskusji o lettere czy o „buon giudizio”). Górnicki natomiast częściej sięgał bezpośrednio do Marka Tulliusza, a jeśli korzystał z mediacji, to odnosił się raczej do kontekstu bliskiego polskiemu odbiorcy (świadczy o tym choćby opracowanie kwestii „kontrefetowania kstałtu czynienia” lub szlachectwa). Pierwowzór odwołuje się więc do dzieł łączonych ze sporami o cyceronianizm, z problemem stylistycznego naśladownictwa, z debatami o „kwestii języka”. Translator problematykę tę pomijał. Dystansował się też wobec prac z zakresu teorii sztuk pięknych.
    Oddziaływanie tradycji neoplatońskiej przedstawione zostało na podstawie dyskusji o miłości zawartych w ostatnich księgach Il Cortigiano i Dworzanina polskiego. Castiglione i Górnicki postawili miłość na czele wszystkich cech dworzanina, a zatem również nad wartościami łączącymi „dwornego człowieka” z Cycerońskim mówcą – vir bonus. Cechy właściwe cnotliwemu mężowi dotyczyły głównie relacji między ludźmi, miłość zaś określała miejsce człowieka – mikrokosmosu i „małego świata” – w harmonijnie zbudowanym przez Boga świecie – „wielkim człowieku”, który istniał dzięki miłości Stwórcy. Z tego powodu źródłem doskonałości istoty ludzkiej była umiejętność doskonałego miłowania. Umożliwiała ona powrót do Boga, a przez to utwierdzanie jedności i harmonii we wszechświecie (zgodnie z Ficiniańskim przekonaniem o circuitus spiritualis). Castiglione i Górnicki pojmowali też miłość jako pożądanie piękności i jako proces niejednolity, zmienny w czasie. Za najdoskonalszą uznali miłość umysłową, za godne do niej wprowadzenie – miłość rozumną, związaną z racjonalnym poznaniem i pożądaniem piękna.
       Podstawą tych przekonań były przede wszystkim poglądy Marsilia Ficina, wyrażone głównie w Commentarium in „Convivium”. Obaj pisarze dochowali również wierności tradycji platońskiej i związanemu z nią Ficiniańskiemu podziałowi na Amor Coelestis (Divinus), Amor Vulgaris oraz Amor Ferinus. Odpowiednikiem pierwszego rodzaju miłości była opisywana przez nich „miłość niebieska” – „amore santissimo”, odpowiednikiem drugiego „miłość rozumna” – „amore razionale”, zaś ostatniego „miłość gruba” – „amore sensuale”.
    Choć Castiglione i Górnicki pozostawali pod wpływem neoplatońskiej filozofii piękna i miłości, to autor Dworzanina... częściej sięgał wprost do dzieł Platona, Plotyna czy Marsilia Ficina i na ich podstawie przekształcał tekst pierwowzoru. Opuszczał konsekwentnie fragmenty oparte na Gli Asolani Pietra Bemba, dziełach Francesca Cattaniego da Diacceto, Maria Equicoli, innych, czytanych w Italii dialogach i traktatach o miłości. Dzięki dokonanym zmianom (przeważnie redukcjom) ton przekładu stał się bardziej poważny i podniosły. Górnicki wyeliminował też passusy odnoszące się do fizycznego – seksualnego wymiaru miłości oraz do percepcji piękna zewnętrznego, pojmowanego zgodnie z wymogami współczesnej Castiglionemu estetyki.
    W kontekście dysputy o miłości Castiglione i Górnicki umieszczają też istotne dla zrozumienia specyfiki obu wizerunków informacje o prawdziwym celu starań dworzanina, którego upatrują w prowadzeniu władcy ku cnocie. Dworzanin – etyczne alter ego swego pana, powinien wykorzystywać cechy łączące go z mówcą i vir bonus, aby zyskać miłość zwierzchnika i dzięki temu skuteczniej spełniać swoją rolę. Obaj pisarze nie ograniczają jej tylko do „nawodzenia pana ku cnocie”, ale czynią uomo di corte odpowiedzialnym za szczęśliwość państwa. Wyrażając przekonanie o ścisłej relacji między makro- i mikrokosmosem, wierzą, że państwo stanowi w sferze mikro- odwzorowanie Boskiego królestwa, a dobry władca, wspierany przez doskonałego dworzanina, jest szafarzem Boskich darów.
    Także z tej części rozważań Łukasz Górnicki usuwa wszystkie szczegóły odnoszące się do rzeczywistości bliskiej włoskiemu odbiorcy. Dzięki eliminacji zwłaszcza tych elementów, jakie można połączyć z dworem w Urbino i sytuacją polityczno-kulturalną Półwyspu Apenińskiego, opisywany przez Górnickiego wizerunek „dworzanina polskiego” nie został tak ściśle związany z konkretnym miejscem, jak „gentiluomo cortigiano” Castiglionego, i przez to nabrał bardziej „abstrakcyjnego” i uniwersalnego charakteru.
      Łukasz Górnicki połączył ujęty w przekładzie wzorzec z celami, jakim miał służyć jego artystyczny debiut. Wyjawił je w dedykacji adresowanej do Zygmunta Augusta oraz w „przedmowie do czytelnika”. Analiza tych tekstów w porównaniu z listami dedykacyjnymi Castiglionego wykazała, że twórcy utworów przypisali im odmienne funkcje. Il Libro del Cortigiano realizuje głównie funkcję kommemoracyjno-normatywną, związaną z chęcią i koniecznością nakreślenia „portretu” konkretnego dworu w Urbino; Dworzanin polski zaś – funkcję dydaktyczno-moralizatorską, polegającą na „wypurgowaniu oczu umysłu”, usunięciu głupoty i prowadzeniu Polaków ku „cnocie”.
      A zatem, stworzone przez Baldassarra Castiglionego i Łukasza Górnickiego wzorce zostały splecione z jednej strony z wizerunkiem oratora – vir bonus, z drugiej zaś – jako modelowy przykład doskonałości – zyskały miejsce na szczycie społecznej hierarchii. Konstatując te zasadnicze zbieżności, należy jednak pamiętać o odmiennych celach przyświecających dziełom: „gentiluomo cortigiano” ma utrwalić w pełnym blasku i kolorycie „ritratto di pittura della corte di Urbino”, dowieść jego mikrokosmicznej doskonałości, zaś „dworzanin polski” – prowadzić naród ku dobremu celowi. Zamiaru tego nie podkreśla Castiglione, gdyż opisany przez niego wizerunek powstaje w ścisłym związku z konkretną dworską rzeczywistością. Dyskusja o doskonałości człowieka, wpisana w oba dzieła, prowadzi więc nie tyle do zasadniczego zróżnicowania cech współtworzących wzorzec człowieka, co do odmiennego projektowania funkcji, jakie ów wzorzec ma pełnić w kulturze. Zarazem dyskusja kieruje się do innego kręgu odbiorców, co kształtuje odmienne profile retoryki perswazyjnej Il Cortigiano i Dworzanina polskiego.
      Z faktem, że kreowany przez Górnickiego „dworzanin” staje się przykładem do naśladowania dla każdego obywatela, którego celem winna być obywatelska posługa i który dzięki posiadanym przymiotom będzie przyczyniał się do pomnażania dobra w ojczyźnie, a przez to – do utrwalania w swoim kraju i w całym kosmosie (a nie tylko na dworze) doskonałości i piękna, należy także połączyć przyczyny odmienności polskiej edycji (z 1566 roku) od innych szesnastowiecznych wydań tekstu oryginalnego, jego francuskich, angielskich, hiszpańskich i łacińskich przekładów. Książka opublikowana przez Macieja Wirzbiętę różni się od nich zbyt dużym formatem, brakiem paratekstów. Zazwyczaj odnosiły się one do „gentiluomo cortigiano”, a jego wizerunek traktowano jako egzemplum współczesnego dżentelmena imponującego ogładą i towarzyskim obyciem. Z tego powodu redaktorzy Cinquecenta najczęściej zwracali uwagę na te cechy czy umiejętności, które dotyczyły rzeczywistości dworskiej i sfery współżycia z innymi. Na skutek takiej recepcji Il Cortigiano wizerunek tytułowego bohatera uległ spłyceniu. Z całą pewnością ta tendencja była obca autorowi Dworzanina..., a jego praca nie została zaprojektowana tylko jako podręcznik dobrego zachowania i dobrych manier.