T. XXVI (LXXXII). Ewa Cybulska-Bohuszewicz, „On utwierdził na wieki niebo niestanowne”. Chrześcijańska wizja kosmosu w poezji polskiej (od połowy XVI do połowy XVIII w.), Warszawa 2010

      Prezentowana książka ukazuje, jak chrześcijański model uniwersum wpływał na świadomość twórców trzech epok: renesansu, baroku i początków oświecenia. W dwóch pierwszych rozdziałach zostały przedstawione i szczegółowo omówione najważniejsze mity kosmogoniczne indoeuropejskiego obszaru kulturowego (kosmogonia grecka, indyjska) oraz wyobrażenia spoza tego obszaru (Egipt, Mezopotamia) w odniesieniu do kosmogonii biblijnej (m.in. poemat Enuma Elisz, Upaniszady, tzw. „teksty piramid”, Teogonia oraz spuścizna jońskich filozofów przyrody i pitagorejczyków). Część z nich inspirowała myśl chrześcijańską. Na przykład pitagorejczycy są autorami teorii o mistycznej interpretacji liczb, rozwijanej potem w duchu chrystianizmu przez Nikomacha z Gerazy, Boecjusza, Anzelma, Alana z Lille oraz Augustyna. Również kluczowe dla greckiej – nie tylko pitagorejskiej – filozofii pojęcia liczby, harmonii i miary oraz boskiego logosu, według których miało zostać zbudowane uniwersum, były także szczególnie bliskie chrześcijanom, dzięki analogii z Biblią, opiewającą kosmos jako strukturę zbudowaną według podobnych wyznaczników, mianowicie właściwej miary, liczby i wagi, mocą logosu, utożsamionego, zgodnie z wykładnią wstępu do Ewangelii Jana – z Chrystusem. Jednak część pogańskich koncepcji, jak chociażby idea bóstw planetarnych – została zanegowana i odrzucona. Mimo że nie wszystko, co zaproponowali w tej kwestii starożytni wydało się atrakcyjne filozofom chrześcijańskim, to właśnie w pismach pogańskich filozofów (Platon – Timajos, Arystoteles – O niebie, Fizyka), znajdujemy prototyp chrześcijańskiej machiny niebieskiej.
      Rozdział drugi dotyczy dziejów adaptacji wyobrażeń o antycznej proweniencji do chrześcijańskiego paradygmatu. Zostały w nim przedstawione poglądy m.in. Augustyna, Bonawentury, Tomasza z Akwinu czy Hildegardy z Bingen, którzy dokonali twórczej reinterpretacji pogańskiej spuścizny i stworzyli własne interesujące koncepcje, które w sposób bezpośredni kształtowały wyobraźnię twórców późniejszych epok. Rozdział zamyka wprowadzenie czytelnika w krąg astronomii kopernikańskiej. Zostaje tu przedstawiona nowa mechanika nieba mistrza – Mikołaja Kopernika, na tle dzieł jego poprzedników (nazwijmy ich „szkołą arystotelesowsko-ptolemejską”).
      Historia astronomii ukazuje, jak nastąpiło nie tylko rozerwanie murów skończonego świata i wejście w świat nieskończony, ale także obrazuje złożoność tego procesu, stopniową zmianę ludzkiej świadomości aż do progów oświecenia niedojrzałej, by przyjąć nowy model świata. Twórczość poetycka jest – obok traktatów filozoficznych i naukowych – jedną z form utrwalania owej świadomości, jednym ze zwierciadeł, w których się ona odbija. Kolejne dwa obszerne rozdziały książki ukazują, jak wyobrażenia o wszechświecie kształtowały wrażliwość poetycką na przestrzeni przeszło dwóch wieków: od połowy XVI do początków XVIII stulecia. Rekonstrukcja poetyckiego obrazu świata dostarcza nie tylko informacji na temat wyglądu uniwersum, ale także tego, jakie miejsce zajmował w nim człowiek. Badanie ówczesnych wizji kosmosu pozwala zatem zorientować się nie tylko w kosmologii, ale i antropologii oraz teologii, ponieważ świat był wówczas interpretowany zawsze w odniesieniu do dwóch podmiotów: Boga i człowieka. Rolę nadrzędną odgrywał w świecie oczywiście pierwszy z nich – Stwórca niebieskiej machiny.
     W omawianej części pracy zostały przedstawione dzieła twórców znanych – jak chociażby Jan Kochanowski, autor Fenomenów, jednego z najważniejszych poematów astronomicznych doby polskiego renesansu, czy Mikołaj Sęp Szarzyński, który w swoich Sonetach i Pieśniach kreślił wizje nieba i jego mieszkańców: aniołów. Utwory te zostały zaprezentowane na tle współczesnych im traktatów astronomicznych mniej znanych autorów: Cypriana Leoviciusa oraz Jana Musoniusa. Odzwierciedlają one stan wiedzy astronomicznej oraz ukazują sztukę Uranii w kontekście chrześcijaństwa. Poetyckim komentarzem dla omawianych szesnastowiecznych traktatów pozostają również utwory barokowe, bardzo dobrze ukazujące związki ówczesnej historiozofii z gwiazdarską praktyką: Wojciecha Stanisława Chróścińskiego Złowrogie aspekty oraz krótki fragment obszernego poematu nieznanego autora Obleżenie Jasnej Góry Częstochowskiej.  Obok nich zaprezentowany został także skromny wycinek astralnej twórczości poetów takich, jak Kasper Miaskowski i Samuel Przypkowski.
    Kolejna część książki ukazuje rolę symboli astralnych w polskiej liryce kolędowej XVII i XVIII stulecia na przykładzie Symfonii anielskich Jana Żabczyca, Wirydarza księdza Stanisława Grochowskiego oraz kantyczek i rotuł zebranych w rękopisach karmelitańskich. Motywy astralne w tekstach kolędowych mają bardzo starą, mityczną wręcz genezę i wiążą się z najbardziej pierwotnymi obrzędami związanymi z kultem ciał niebieskich, później schrystianizowanymi i wpisanymi w system chrześcijańskiej teologii.
     Rozdział czwarty otwiera omówienie astralnych aspektów twórczości Macieja Kazimierza Sarbiewskiego, częściowo opisanych w monografii Marii Łukasiewicz-Chantry Trzy nieba. Przestrzeń sakralna w liryce Macieja Kazimierza Sarbiewskiego. W odróżnieniu więc od tych części pracy, w której opisane zostały np. traktaty Leoviciusa, Musoniusa czy Fenomena Kochanowskiego, ta jej część stanowi jedynie rozwinięcie i dopełnienie wcześniej już podjętych badań.
      W kolejnym ustępie czwartego rozdziału pojawia się problem barokowych emblematów, które wyczerpująco zbadali wybitni ich badacze – Paulina i Janusz Pelcowie. Dlatego też w książce zostały przeanalizowane tylko te utworów emblematyczne wybranych autorów (Aleksandra Teodora Lackiego, tłumacza Pobożnych Pragnień oraz Zbigniewa Morsztyna), w których znajdują się symbole związane ze sferą niebieską lub całościowe przedstawienie dwusferycznego uniwersum. W ostatniej części natomiast omówione zostały poematy Elżbiety Drużbackiej, poetki przełomu epok baroku i oświecenia.
    Wizja uniwersum, jaką kreuje skarbnikowa żydaczewska, pozostaje mocno osadzona w antyczno-chrześcijańskiej tradycji, jest więc to wizja typowo ptolemejska. Zaświadcza to o „długim trwaniu” tego modelu uniwersum. Jak się okazuje, poetka, która dożyła dnia, kiedy zakazane dzieło Kopernika zostało zaakceptowane przez papieża Benedykta XIV i przygotowane do zdjęcia z Indeksu, zupełnie nie była zainteresowana innymi rozwiązaniami niż antyczna, usankcjonowana przez tradycję nauka o świecie. Żyjąca i tworząca u progu „wieku świateł” z zaangażowaniem broni tej właśnie wizji kosmosu. Jej poglądy sytuują się z jednej strony najbliżej Tomasza i szkolnej filozofii (chodzi tu zwłaszcza o obecność w twórczości Drużbackiej Tomaszowego wątku o „dowodzie kosmologicznym” jako niepodważalnym w dyskusjach na temat istnienia Boga oraz zagadnienia celowości kołowego ruchu planet), z drugiej – fascynuje ją mechanistyczna wizja uniwersum oraz sensualne sposoby jego badania, co stanowi nowość w porównaniu do poprzedników, wnosi powiew myśli oświeceniowej. Gdyby natomiast poszukiwać jakiegoś poetyckiego wzorca dla sposobu, w jaki poetka odczytywała księgę natury, to należy tutaj wskazać poetów renesansu: Reja i Kochanowskiego, którzy postrzegali świat jako mądrze rozplanowaną przestrzeń rządzoną przez Boga-Gospodarza, a jednocześnie Artystę.
      Całokształt rozważań zawartych w rozdziale trzecim i czwartym to jednak coś więcej niż tylko stricte literacka interpretacja i analiza zebranych w tej pracy utworów. Sam temat pracy, wykraczający poza dosłownie pojmowaną literackość, nakazuje bowiem poszerzyć perspektywę oglądu i umieszczać prezentowane utwory w szerokim kontekście tak naukowym (astronomia, fizyka, teologia, filozofia, antropologia) jak i kulturowym (poszukiwanie w tekstach literatury dawnej warstw głębszych znaczeń mitycznych i związków z kulturą tzw. tradycyjną).