T. XXXII (LXXXVIII). Barbara Niebelska Rajca, „Enargeia” i „energeia” w teoriach literackich renesansu i baroku, Warszawa 2012

      Pojęcia enargeia i energeia, stosowane niegdyś w klasycznych greckich poetykach i podręcznikach retoryki, przeżyły rozkwit w teoriach późnego renesansu i w sposób naturalny zostały przejęte przez teoretyków doby baroku. Ale im bardziej odległe były antyczne, dosyć jednak precyzyjne, wykładnie enargei i energei, tym mniej ostry, bardziej wieloznaczny stawał się ich sens, tym więcej było niekonsekwencji w definicjach i niefortunnych identyfikacji obu pojęć. Dziś oba terminy brzmią wciąż „obco”, sytuując się raczej na marginesie polskich badań nad kształtem estetycznej świadomości wieków dawnych. Sprawiają wrażenie semantycznie nieostrych, nie do końca sprecyzowanych, a co gorsza, bywają – często nieświadomie – utożsamiane. Nic zresztą dziwnego, skoro różni je zaledwie jedna litera.
      Wczesnonowożytne losy enargei i energei są nader kuszącym przedmiotem badań dla historyka i teoretyka literatury, który staje w obliczu terminologicznych nieporozumień, widząc, że w dyskusjach teoretycznoliterackich pojęcia były mylone, utożsamiane, traktowane jako dwie wersje tego samego terminu, że wymykały się prostym eksplikacjom, nawet wówczas, gdy objaśnienia formułowali najbardziej błyskotliwi teoretycy renesansu i baroku. Jedni widzieli bowiem w enargei „żywość” i „naoczność” przedstawienia, inni dokładnie te same cechy przypisali energei. Jedni twierdzili z niezbitą pewnością, że Arystoteles pisał w Retoryce o energei, drudzy byli przekonani, że o enargei. Jedni skłonni byli traktować enargeję jako istotę twórczości poetyckiej i proprium mimetyzmu, ale już u innych budziło to ostry sprzeciw. Przykłady podobnych niekonsekwencji można by mnożyć. Dlatego dzisiejsze, naukowe próby rozróżnienia terminów rozpoczynają zwykle „utyskiwania” uczonych na „terminologiczną konfuzję” albo wręcz „definicyjną aporię”.
      Książka stawia sobie za cel zdefiniowanie i rozróżnienie obu terminów, prześledzenie przydawanych im znaczeń w retorykach, poetykach i traktatach o sztuce. Intencją rozważań jest uchwycenie sposobu funkcjonowania obu pojęć w najważniejszych późnorenesansowych i barokowych estetycznych pismach europejskich oraz – równolegle – w teoretycznej myśli polskiej. Analizie poddane zostają klasyczne, antyczne źródła renesansowych i barokowych koncepcji unaocznienia (enargei) i żywości stylu (energei) oraz wczesnonowożytne egzegezy, interpretacje i modyfikacje pojęć. Tytułowe kategorie pokazane są na tle ówczesnych tendencji estetycznych i dyskusji teoretycznoliterackich wokół mimesis, cudowności, iluzji, imitacji, przekładu, indywidualizacji stylu, w końcu – metafory i konceptu. Dawna refleksja teoretyczna ujawnia niejednokrotnie pojęciowe konfuzje i terminologiczne pułapki, ale nie pozostawia wątpliwości co do tego, że pojęcia enargeia i energeia, pomimo łączących je pokrewieństw i wspólnych kontekstów, oznaczają coś innego.