TEKSTY DRUGIE 6/2025

Postsaecula saeculorum

 

Redaktorzy gościnni: Ewelina Drzewiecka, Tomasz Wiśniewski

SPIS TREŚCI 

TABLE OF CONTENTS

Dwumiesięcznik Instytutu Badań Literackich PAN, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wydawany przez Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria", UJ i UAM.

 

 

Publikacja ukazała się przy wsparciu Instytutu Książki w ramach programu wydawniczego Inne Tradycje.

 

Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach dotacji celowej Nr 90/DF-VII/2025

 

Miejsce wydania: Warszawa
Rok wydania: 2025
Oprawa: miękka
Liczba stron: 428
ISSN: 0867-0633
Cena: 32,00

Termin „postsekularyzm” w artykułach prezentowanych na łamach „Tekstów Drugich” jest wielorako definiowany i wielostronnie historycznie ujmowany. Szczególnie bo­gate pod tym względem – oprócz artykułu Drzewieckiej i Wiśniewskiego – są wypowiedzi ośmiorga respondentów zebrane w ankiecie zaty­tułowanej Humanistyka postsekularna.

Z ankiety i z artykułów wyłania się obraz postsekularyzmu jako pojęcia, które odsyła do szeregu zjawisk – nurtu badawczego, stanu społeczeństwa ponowoczesnego, tek­stów filozoficznych i literackich, działań artystycznych. Jest zatem postsekularyzm nie tyle pojedynczą sprawą, ile mieszanką niejednokrotnie osobnych, a nawet sprzecznych dążeń. Dla humanistyki postsekularnej można natomiast w przybliżeniu i zaokrągleniu zaproponować kilka cech wspólnych. Należą do nich: krytyka izolacyjnego ujmowania świeckości, dystans wobec zinstytucjonalizowanych religii i zrytualizowanych form kultu, otwarcie na lokalne praktyki duchowe.

Z powyższej charakterystyki, zaledwie wstępnej, wyłaniają się dwie przewlekłe wojny taktyczne, które postsekularyzm musi prowadzić, aby nie pochłonęli go silniejsi i aby on sam mógł się sensownie określić. Kwestionuje on mianowicie dwudziesto­wieczne polityki oddzielania sfery świeckiej od religijnej, a zarazem separuje się od stabilnych (upaństwowionych) form religijności, strzeżonych przez prawo i osiadłych w rytuałach. Postsekularyzm sytuuje się zatem między dwoma rodzajami pewności – świecką i religijną. Na przełomie XX i XXI wieku znajdują się one w stanie przewlekłej niestabilności, mając cały czas do swojej dyspozycji tradycję, prawo i siłę, które służą do uzupełniania niedoborów wiary i sensu. W sytuacji kryzysowej zarówno strona świecka, jak i strona religijna błogosławią przemoc.

Problem przemocy – czasem jawnie, czasem skrycie – zdaje się towarzyszyć wszystkim artykułom prezentowanym w niniejszym zeszycie. Pytanie dotyczy więc tego, co postsekularyzm może zrobić z ową złą energią, tlącą się po obu zmieszanych stronach, które ustawicznie podkradają sobie symbole, oskarżają się o nieprawomoc­ność i szukają drogi do zastosowania legalnej siły wobec przeciwnika. [...]

Podstawowe zadanie humanistyki postsekularnej nie polega na wykroczeniu poza binaryzm świeckie – religijne, lecz na rozpuszczeniu języków. Czyli poluźnieniu spo­łecznej komunikacji dotyczącej tego, w co ludzie wierzą albo jak obojętna jest dla nich wiara i jak chcieliby uzgodnić wynikające z tego konsekwencje. W tym sensie postsekularność jest zaledwie początkiem, którego niewyobrażalny, acz konieczny horyzont stanowi pluralizm.  Jeśli jednak za Foucaultem i Sloterdijkiem pytaliśmy o związki między wiedzą i władzą, to postsekularyzm spoglądający ku pluralizmowi musi pilnować pytania, czy możliwa jest wiara, która nie byłaby władzą.

Ze Wstępu prof. Przemysława Czaplińskiego

« wstecz